wtorek, 16 czerwca 2015

Inspired By czyli rzecz o tym, jak Malkontentka usiłowała gadać o pieniądzach

Znacie Malkontentkę i wiecie, że to niesłychanie spokojny człowiek jest... No ale wczorajszy splot wydarzeń związanych z zakupem pudełeczka – nie – caceczka Inspired By Anna Wendzikowska obudził w niej lwa… Ba - dwa lwy. I nie chodzi nawet o to, ze pudełko miast fajerwerkiem okazało się niewypałem. Ot pech. To są konsekwencje kupowania kota w worku, można popłakać w kącie, wytrzeć zasmarkany nos w rękaw koszuli i żyć dalej. Ok. Ocieramy łzę i opuszczamy bocznicę… Oczywiście. Można, ba – należy tak zrobić, grubsze sumy można stracić, złowić również:). Ale jedna sprawa nie pozwala na radosne wtłoczenie się w tory.
Tumiwisizm jest grzechem, zatem wścieknięta Malkontentka przeprowadziła maluchne dochodzenie. Chodzi o biżu urody dyskusyjnej dołączone do boxa. Oczywiście de gustibus not disputandum więc kwestie urodowe tzw. zestawu odkładamy na bok. Istotna jest sprawa ceny albowiem wiąże się z elementarnymi zasadami uczciwości międzyludzkiej… Otóż moi mili biżuteria marki Kruk – czyli marki wydawać się mogło godnej i godnie obywatela traktującej – pojawiła się w boxie wraz z obwieszczeniem o cenie – 129 zł polskich. I byłoby ok gdyby nie fakt zatrważający, że ta sama biżuteria w sklepie firmowym Kruk kosztuje …88 zł. (dane z wczoraj – bo możliwe, że już dziś niemożebnie zdrożała). Jest kurka wodna jakby z lekka tańsza… Pominę już fakt, ze plątała się gdzieś po świecie jako artykuł promocyjny dodawany do zakupów i wówczas - jakże ruchoma - cena tego produktu wynosiła 29 zł. Nic to – trzeba było zachować czujność i łapać się na promocję…
No tak czy owak, Malkontentka nie lubi być robiona w konia czy jakiekolwiek inne zwierzę, bo chociaż jest miłośniczką przyrody, lubi stan bycia Malkontentką (jako koń chyba średnio by sobie radziła), napisała zatem do sprzedawcy boxa Inspired By, celem zasięgnięcia wiedzy u źródła…. Otóż poinformowano ją, że – tu cytuje: Wartości produktów podane na karcie produktowej dołączone do zestawów Inspired By to ceny sugerowane przez samego producenta czy markę. Nie są to wartości ustalone przez nas samych. Ceny podane na karcie produktowej zgadzają się zatem z wartościami, które zostały wskazane nam przez producenta/markę. Ot… i jasne? Zrozumiała Malkontentka? To niech się odklei… Ale morda dociekliwa jest więc pogalopowała pytać Kruka, czemu takie fiki miki robi…. I otrzymała odpowiedz… Prosimy o kontakt z Infolinią. Zaparła się i pytała dalej. Otrzymała odpowiedz: Prosimy o kontakt z infolinią. W ten sposób najszybciej otrzymasz odpowiedź na nurtujące Cię pytanie…

Wiecie co kochani… Szkoda. Szkoda, ze tak jest. Szkoda, że musi być tak badziewiasto. Malkontentka ma to już w pięcie. I biżu, i boxy i cały ten kram z akrobacjami moralnymi. Nie będzie się w tym taplać, już nie…

57 komentarzy:

  1. Może ja jakaś zacofana jestem, ale nie rozumiem kupowania tych pudełek, to jak płacenie za kota w worku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestes;). Zeby to w tym worku chociaż kot był :)

      Usuń
    2. A psa zamówić można? Bo ja bym wolała.

      Usuń
    3. Anula... Problem w tym, ze nic nie mozna:)

      Usuń
  2. Bardzo rzadko zdarza się aby odpowiedź od jakiejkolwiek firmy usatysfakcjonowała mnie w pełni, po co w takim razie zatrudniani są ludzie teoretycznie odpowiedzialni za kontakt z Klientem, kiedy w większości przypadków jest to odpowiedź maszynowa. Podejrzewałam, że i w tym przypadku tak będzie. Współczuję, przede wszystkim tej nieszczęsnej biżuterii!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie to rozkłada ta beznadzieja. Taki brak odpowiedzialności, ze strony sprzedawcy.

      Usuń
  3. A co w końcu ze zwrotem pudełka? Nie da się? O durną naklejkę chodzi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieżko sie dowiedzieć :). Szczerze to mi sie odechciało. Odpuściłam. Chętni na poszczególne produkty są. A biżu idzie do mojej kumpeli - lat 12:)

      Usuń
    2. kurczę, ze mną 12-latki już nie chcą się kumplować, mówią mi, że za stara jestem :P

      ja bym chyba drążyła temat dalej i zadzwoniła na infolinię dowiedzieć się jak to w końcu jest z tą ceną ;)

      Usuń
    3. Ja zgłosiłam odstąpienie od umowy i zamierzam zwrócić. Mam nadzieję, że darują sobie dalsze robienie problemów, bo inaczej nie zdzierżę.
      Paulina PS

      Usuń
    4. Wkurzający sa niebywale. W sumie gdyby to nie było az tak drogie, mozna by cala sytuacje uznać za komiczną.

      Usuń
  4. Hej :-)
    Ja mało co, dałabym złapać się również na te pudełka. Konkretnie chciałam box Ewy Chodakowskiej, głównie z uwagi na zamieszczoną wtedy na zdjęciu kosmetyczkę Batyckiego. Całym szczęściem nie było takiej opcji opłaty, jak bym chciała. Zaczęłam szperać w internecie i na faceboku Batyckiego znalazłam prawdziwą wersję kosmetyczek które pojawić się miały w tym boxie. Oj, nie były to te prześliczne kosmetyczki ze zdjęcia. Oczywiście moje posty z dociekaniami, jak to jest, znikały ze strony Inspired By ( znikło też zdjęcie inspired by przedstawiające te nieprawdziwe kosmetyczki), a ja byłam blokowana. I tak całym szczęściem owego boxu nie zakupiłam :-) Niestety, jedno trzeba tu powiedzieć - mamią nas nie wiadomo jaką zawartością, a w rzeczywistości wypadają blado.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykre, że nadal istnieją firmy, które mają klientów za debili.

      Usuń
    2. Oj nieładne zachowanie firmy! To nieprofesjonalne naciąganie frajerów (przepraszam Sisi kochana, jakoś tak to źle brzmi...) na kasę i bajerowanie! Ja się nie zgadzam na takie traktowanie obywatelek tego kraju! Trzeba o tym trąbić i to nagłośnić, bo takie praktyki są niedopuszczalne!

      Usuń
    3. No ale taka prawda. Taka gimnaza wyłazi z tych pozornie profesjonalnych firm. Szkoda. Po Kruku bym się nie spodziewała...

      Usuń
  5. Tu takie małe porównanie https://www.facebook.com/batycki/photos/pb.140909095960109.-2207520000.1434469624./958240960893581/?type=1&theater

    https://www.facebook.com/batycki/photos/pb.140909095960109.-2207520000.1434469624./958240937560250/?type=1&theater

    Uśmiać się można

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sory, ale one na drugim zdjęciu wyglądają jak kupione na bazarze od chińczyka :D

      Usuń
    2. Ja pierniczę, toż taka za 5 zł można kupić w każdym sklepie chińskim! Ktoś tu robi ludzi w bambuko, wkurzyłam się!

      Usuń
    3. No. Ale ze poważne marki podpisują sie pod takim badziewiakiem...

      Usuń
    4. Kasa się liczy, hajs, mamona, a nie jacyś tam klienci. Nieważne jak zdobyta. No cóż, z całej tej historii płynie dla mnie morał - zero zakupów w ciemno, never ever! Trzeba się uczyć na błędach Sisi :)

      Usuń
    5. Ha. Zawsze jest jeszcze opcja, że Inspired By jeszcze jakę wendete mi zorganizuje, za te dręczenie ich na fb;)

      Usuń
  6. Też mam czasem takie przeboje z różnymi firmami i wiesz co? W tym kraju rządzi "olewnictwo" i "naiwniactwo". My jesteśmy naiwne, a nas olewają. Wkurza mnie to niemożebnie i ja bym nie odpuściła, dobrze, że choć dwa posty napisałaś, niech krążą w necie i kto poszuka ten znajdzie. Ufff, trochę mi lepiej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A na fb moje krytyczne komentarze i linki kasują z uporem godnym lepszej sprawy zarzucając mi wulgarność etc:D

      Usuń
    2. Pociesz się, nie Tobie jednej. Moje też i jak zauważyłam wielu osób. To jest naganne, ale oni tak pomnażają swój zarobek. Pozostawiają tylko pozytywne opinie i w ten sposób zachęcają następnych. Mało tego, zauważyłam, że jeśli dużo osób napisze negatywne komentarze to wtedy jak królik z kapelusza wyskakuje post z zachwytami: ech!, ach! jakie cudne. Tylko po zajrzeniu do profilu nic nie ma poza polubioną tą stroną. Wyciągnijcie wniosek same ;-) Natomiast po pewnym czasie te negatywne posty znikają i zostają same pozytywne.

      Usuń
    3. A to już jest w ogóle chamstwo. Można bardzo łatwo odgadnąć intencje owej firmy - wyciągnąć jak najwięcej kasy i zniknąć, za jakiś czas kolejny biznesik się założy...

      Usuń
    4. Prawdziwa cnota krytyki się nie boi... czyli tu jest coś nie halo:)

      Usuń
    5. Mi zarzucają kłamstwa i też kasują ;) Pudełko dostałam (chwała Bozi w najlepszej możliwej opcji moim zdaniem, czyli Charlize Mystery) i postanowiłam sobie podarować nękanie tych biedactw na fb moimi kłamliwymi postami :D Btw. pod postem na blogasku też mi wystosowali oficjalny komentarz, że krytykę doceniają, ale nie taką :D

      Usuń
    6. A bo my takie kłamliwe jesteśmy:).

      Usuń
    7. A to ciekawe jaką krytykę doceniają? Pozytywną? Widziałam to pudełko Charlize cośtam, nawet nie wiem kto to :) i nawet ciekawe pod warunkiem, że ktoś zna jak ten BB się zachowuje na twarzy :)

      Usuń
  7. Uwielbiam Cię :) i Twoje celne uwagi i cięte riposty ! Na moim blogu odczucia te same . Podobnie jak Twój link tak i mój ciągle kasowali !. zapraszam na interendo.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) A tak... kojarzę :) Ciebie też raz dwa wycięli:) Ale szczeniaki:)

      Usuń
  8. Nie no uśmiałam się z tych zdjęć kosmetyczek! SZOOOOOK na prawdę te z drugiego zdjęcia wyglądają jak podróbki, tańszy odpowiednik albo nie wiem, jak jakiś żart po prostu!
    To co inspiredby zrobiło to jest chamstwo. Inaczej tego nie da się określić. Praktycznie za wyjątkiem Kasi i Charlize wszystkie boxy są naciągane i jestem pewna że bokiem im to wyjdzie. Myślę, że jakieś 95% osób przerwało subskrybcję. Nie można tak perfidnie oszukiwać klientek. Ciekawe czy naszym "gwiazdom" nie jest wstyd że biorą w tym oszustwie udział. Ja rozumiem że zawartość miała być niespodzianką, ale te rzeczy które zostały ujawnione jako podpowiedzi powinny się zgadzać z tym opisem, a nie że potem mamy TAKIE kosmetyczki i TAKĄ biżuterię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest tak ewidentna ściema, że mi aż oczy wyłażą ze zdumienia, że można tak na bezczela...A ich nic nie rusza. Co niewygodne pokasują, zamiotą pod dywan i po temacie. A te kosmetyczki - no niezłe:)

      Usuń
  9. Niektóre to mega zadowolone z wszystkiego co by tam znalazły ;p ale nie wszystkim dogodzimy ja tam boje sie zamawiać tych boxów noo chyba ze nie miałabym co z pieniędzmi robić a na to sie nie zanosi ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet gdybyś opływała w kasę - lepiej zrobić z niej inny użytek

      Usuń
  10. To trochę niefajne chyba nie kupię już takiego pudełka :C

    OdpowiedzUsuń
  11. To jest tak samo jak z shinybox mnie zablokowali bo napisalam negatywna opinie. Napisalam z meza konta tez zablokowali. Pisza ze szybko kupowac bo zaraz zabraknie a ciagle pudelka w sprzedazy. Nikt ich nie chce? Krotkie terminy produktow. To co im nie zeszlo to wlozyli do pudelek inspired tak jak ten krem pose z terminem do lipca. Zenada. Moj przyszedl wogole jakis taki zwazony i na tym zakonczylam zabawe z shinybox. Ceny nigdy nie zgrywaly sie z tymi co oni podawali ze pudelko jest tyle warte. Najwieksza roznice mialam ok. 90 zl tak wiec wole isc sobie kupic to co bede chciala niz to co oni mi dadza i co ma mi sie nie przydac. Tego pudelka inspired nie zamawialam bo poprostu mnie na nie nie stac. Ceny jak z kosmosu. Wiele moich kolezanek porezygnowala z subskrypcji po otrzymaniu 1 pudelka. Jednym slowem porazka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, ze moj Pose z shiny tez przyszedł zwazony. Cos jest na rzeczy. Przeciez InspiredBy i shiny to to samo. Widac zreszta po produktach... Tak czy owak - żadnych boxow wiecej- anulowalam subskrypcje.

      Usuń
  12. W Shiny nic się nie zmienia.. nieważne czy sprzedają standardowe boxy czy jak mogłoby się wydawać boxy z wyższej półki, zawsze mają beznadziejne podejście do klienta...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A do tego kto normalny wsadza do pudełka za gruuubo ponad stówę krem, który ma miesiąc do końca ważności!!

      Usuń
    2. No to jest skandal! A podejście do klienta takie gowniarskie, ze az nie chce się z nimi gadac.

      Usuń
  13. boksy - sroksy:D Leon ma je w poważaniu ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leon przyjął jak najbardziej słuszna postawę!

      Usuń
  14. Oj bardzo niefajna sytuacja :(
    Kilka razy już czytałam o czymś podobnym w przypadku cen kosmetyków, że ceny normalnie były o ileś tam niższe, niż napisane na tych karteczkach dołączanych do boxów. Dlatego mnie te pudełeczka nie kuszą, jeśli już jakieś zamówię, to raczej nie w ciemno tylko stare w wyprzedaży. Za to podoba mi się idea joyboxa, bo tam wiadomo, co się zamawia, tyle, ze szybko jest wyprzedawany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja juz wlasnie sie przejechałam. Pomijając fakt, ze takie zawyżanie cen to zwykle oszustwo, to w tym cholernym boxie jest NIC.

      Usuń
  15. Cieszę się, że nie skusiłam się na to pudełko...

    OdpowiedzUsuń
  16. buuu, ja też bym się wkurzyła :/ i nawet nie raczą dokładniej odpisać, najprościej napisać: Prosimy o kontakt z infolinią....ahhh, badziewiasto masz rację olej to :)
    A jak tam kochana Twój sąsiad ???dalej wierci ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sąsiad został spacyfikowany:). Siedzi grzecznie. Jak chce poszaleć z wiertarka grzecznie przeprasza;)

      Usuń
    2. No co Ty powiesz...? no popatrz, jaki milusi się zrobił....i bardzo dobrze :D:D

      Usuń
  17. oj nikt w konia ani inne zwierze być robionym nie lubi

    OdpowiedzUsuń
  18. i właśnie z powodu takich dziwnych akcji w nosie mam te wszystkie pudełka :)
    olej Kruka, szkoda nerwów...

    OdpowiedzUsuń
  19. Dobrze, że o tym piszesz, bo ja zdecydowanie nie lubię przepłacać:)

    OdpowiedzUsuń