wtorek, 29 grudnia 2015

Jak zdjąć urok z włosów, czyli Malkontentka i wcierka z palmy sabałowej

Zerwana nić jak cienki włos,
Zwierciadło pęka w odłamków stos,
„Klątwa nade mną”, krzyczy w głos
Pani z Shalott.
 

Ano najwyraźniej klątwa jest. I to nie jedna. Ale jedna dobija szczególnie - ta włosowa... Chcecie bajki? Oto bajka! Posłuchajcie...
Pewnego niedopieczonego, sinego poranka stek najwymyślniejszych przekleństw niesionych dźwięcznie i wdzięcznie kominem wentylacyjnym, niczym tubą oratora, obudził mieszkańców odrapanego bloku na przedmieściach Casablanki... Cytować nie będę, bo być może czytają to małolaty, a o wizytach zbulwersowanych członków komitetów rodzicielskich, czy trojek obywatelskich jakoś nie marzę. Tak czy owak, słowa ziejące z mieszkania na poddaszu do najwykwintejszych nie należały, ale nie zwaliłyby z nóg mieszkańców obdartusa, którzy niejedno w życiu słyszeli, gdyby nie bezsporny fakt, że wyrzucała je z siebie Malkontentka. A jak wiadomo wszystkim zainteresowanym, należy ona do jednostek mało-awanturujących-się. Fakt - Kowalska mówiła, że wykupuje z kiosku namiętnie wodę brzozową, którą zapewne raczy się obficie w zaciszu kuchni, ale żeby po takim incydencie kiedykolwiek robiła rozpierduchę, to co to, to nie... Tyle lokalne plotkary. Domysłom na temat porannych wrzasków nie było końca - wraz z upływem czasu zaczęły przybierać coraz bardziej makabryczną formę, ale prawda nigdy nie wyszła poza zamknięte drzwi lokalu na poddaszu. Brzmi niczym horror, co?! I dobrze brzmi! Bo to jest horror!! Chcecie wiedzieć co wydarzyło sie w smutny, zimny poranek i spowodowało ferię mrożących krew w żyłach wrzasków? Otóż... Malkontentka umyła głowę! Ha, już samo w sobie to wydarzenie nosi znamiona doniosłości, ale powód rozpaczy był inny. Po prostu ilość włosów opuszczających przy tej okazji malkontencką czuprynę stała się  niemożebna do zaakceptowania. Na głowie zaczęły pojawiać sie prześwity. I żadne tarczyce, anemie ani inne awitaminozy nie miały z tym nic wspólnego. Malkontentka zwyczajnie wykończyła swoich siedem włosów nieomal absolutnie. Klnąc smętnie i nadzwyczaj szpetnie, postanowiła działać... Fachowa lektura przyniosła wiele zaskakujących porad dotyczących wyeliminowania problemu raz na zawsze. Najskuteczniejszą wydawała się opcja zatrzymania exodusu preparatem do leczenia  prostaty. Tu jednak pojawił sie zadzior. Malkontentka, mimo że z niej fajny chłop, prostaty nie posiada. Tym bardziej zepsutej wiec spożywanie leku nie do końca wydawało sie bezpieczne. Nie daj bogini jeszcze coś by tam w ramach tej prostaty Malkontence wyrosło...? Ryzyko wydało się zbyt duże. Ale skoro preparatem na bazie palmy sabałowej nie należy raczyć sie doflacznie, to może użyć by go zewnętrznie!? Ha! objawienie plus sklep trychologiczny szybko zaowocowały skumulowaną akcją, w ramach której w łazience Malkontentki pojawiło sie to!

Koncentrat energetyzujący MonRin, zawierający w swoim nobliwym wnętrzu wysokie stężenie tejże magicznej palmy prostatowej tfu... sabałowej!
Malkontentka z uwagi na wagę problemu - no bo na niebiosa łeb ma nieforemny, owłosienie wprawdzie liche, ale jakoś tam defekty maskuje - poczęła preparat wcierać... Uwaga - RE-GU-LAR-NIE! I co? Ano nie pstro. Po półtora miesiąca solidnego masowania pustej czachy sytuacja unormowała się zdecydowanie! Włosy nie wypadają niemal wcale. I są w bardzo dobrej formie! Takie jakieś fajne, zdrowo wyglądają. Jest moc. Koncentrat świetny i z pewnością Malkontentka zostanie z nim na dłużej, a nabyć go można tu: 
Przy okazji - adres podaje z dobra serca. Koncentrat Malkontentka kupiła za własną, ciężko zarobioną kasę a właściciele sklepu nie pasą jej żadnymi dobrami, by piała tu jakieś hymny pochwalne. Sprawa jest czysta!

65 komentarzy:

  1. ja będę sobie sama robic wcierkę z palmy - wlaśnie kupiłam owoce :) tania jest wcierka z palmą (kompleks do cery tłustej)z naturalissa.pl - daje super efekty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz. A gdzie te owoce kupiłaś?

      Usuń
    2. Owoce kupiłam tutaj: https://www.straganzdrowia.pl/pl/p/Owoce-palmy-Sabalowa-250g/2647
      A wcierkę będe robic z tego przepisu (ewentualnie go jakoś po swojemu przerobię): http://blogeve-evel.blogspot.com/2013/11/recenzja-pazdziernikowej-wcierki.html
      Brat mi na wsi pozbierał liście gruszy, więc będe działac jak tylko skończę Bioxsine :)

      Usuń
    3. O super! Dziękuje serdecznie!

      Usuń
  2. OOO nie wypadają włosy - to i ja muszę wypróbować :]

    OdpowiedzUsuń
  3. A już się przeraziłam , że jakaś prostata na głowie wyrosła. To by dopiero było zaskoczenie :-) A tak zupełnie poważnie to super, że Ci to pomogło. U mnie wprawdzie włosy hurtowo narazie nie wypadają ale warto też byłoby podreperować ich stan. Dlatego może nawet zajrzę w Internety żeby więcej poczytać o tym cudownym preparacie na porost...włosów oczywiście :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eva:)))))) na szczęście tylko włosy rosną... Ale to dopiero półtora miesiąca:))))))

      Usuń
  4. Jest moc to i spróbuje na sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lala z butlą na kolanach, cóż za perwersja. :D
    A poważnie, bardzo się cieszę, że coś Ci pomogło. Mam nadzieję że owłosiejesz jak Wodecki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Toż to Franka. Ona niejedno już... Trzymała:)

      Usuń
    2. :) wiem, ale ten zestaw mnie rozwalił, szczególnie że końcówka pipety wygląda jak smoczek do butelki....

      Usuń
    3. Mejd... No nie wiem... Skojarzenia sa mocno podejrzane :)))))))))))).

      Usuń
    4. Ja.... no co ty.... może się nie znamy ale ale ja jestem lekko wykolejona i mój mózg mocno przegrzany jest.

      Usuń
    5. Mmm dlatego tak dobrze sie rozumiemy:). Myślałam raczej o Twoich skojarzeniach - butelka ze smoczkiem i te sprawy:) - ze wiesz... Może coś masz na rzeczy:))))))))))

      Usuń
  6. Uwielbiam Twoje wpisy tak bardzo, że przeczytałam na głos mojemu Małżonkowi:) Cieszę się,że pomógł Ci ten preparat. Widziała go na półce w gabinecie trychologicznym. Buziaczki i dzięki za wywołanie uśmiechu na mojej smutnej twarzy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje Ci za tak miłe słowa:))))). Zawstydzona jakby jestem. Cieszy mnie Twój uśmiech:))))

      Usuń
  7. Jakiś czas temu rozglądałam się za tą palmą :)
    A mogłabyś podać skład?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uff... Na szczęście, bo z najwyższym smutkiem szlam do łazienki przepisywać pracowicie znaki z pudełka:))))))

      Usuń
    2. :D
      Cieszę się, że oszczędziłam Ci tej męki :D
      Dobrze wiedzieć, że produkty na prostatę sa tak skuteczne :DD

      Usuń
    3. A wiesz... ze mnie mąż się często śmieje, że mam chora prostatę, bo często sikam :DDDD

      Usuń
    4. Witaj w klubie:)))). Kurde - teraz tak myśle - na to sikanie chyba tez działa:)

      Usuń
    5. Serio?????
      Pal diabli propylene glycol i EDTA! Kupuję!
      :DDDD

      Usuń
    6. Ze co? Bo ja miałam wyżebraną tróję z chemii... Ale po tym EDTA włosy rosną. Wiec będę fanem tej substancji nawet jeśli pozyskiwana jest w sposób mrożący krew w żyłach.

      Usuń
    7. eeeee......
      to takie marudzenie kogoś zbzikowanego na punkcie naturalnego składu :D
      Krwi w żyłach nie mrożą, żeby je pozyskać, bo to chemia :D także luz :)

      Usuń
    8. Nie, nie. Nawet gdyby to wydobywali z reaktora - biorę, bo nic innego nie działa:)

      Usuń
  8. Najważniejsze, że działa :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Sprawa ciekawa :D Może kiedyś zacznę wnikać, teraz na zakończenie roku, nie chcę sobie żadnych chciejstw robić xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Twoimi włosami? Lepiej nie kombinuj, bo sa doskonałe!

      Usuń
  10. Horror taki mam od dawna, ale u mnie tyle włosów ile wypadało tyle odrastało... do niedawna... od jakiegoś maja odstawiłam leki i mój organizm się nie może pozbierać... z pięknego warkocza,którym mogłam zabić przechodnia jest sznureczek tak słaby, że bym się bała, że jak kogoś uderzę to się połamie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypróbuj to. Uwierz jestem największym sceptykiem w Europie Środkowej. To jest skuteczne!

      Usuń
    2. ja zainwestowałam własnie w kaminomoto ;)

      Usuń
    3. Tez chce spróbować.

      Usuń
  11. Ja zaczęłam kurację Kaminomoto, mam nadzieję, że włochy przestaną mi wypadać. A Tobie dobrze, że się sprawdziło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaminomoto jest na mojej liście zakupów. Tez wypróbuje!

      Usuń
  12. Nie mam problemów z wypadaniem, ale dobrze, że pomogło. :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Hmmm ciekawe, chętnie bym zastosowała jakąś kuracje. ;>

    OdpowiedzUsuń
  14. jak działa u Ciebie, to dla siebie kupuję w ciemno!

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajny chłopie jak ja uwielbiam czytać Twoje recenzje :))) Normalnie nikt nie robi tego jak Ty. Chyba se tej palmy poszukam, bo mi też ostatnio włosy poleciały :(((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Palma jest fajna. I działa:)))))

      Usuń
  16. Uwielbiam Cię czytać, haha :D <3
    Ja też muszę pomyśleć o czymś na wypadanie włosów i chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kochana, to super sprawa! mnie tez przyda sie taka kuracja :) a na ile starcza taka buteleczka?

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na miesiąc przy codziennym użytkowaniu. Naprawdę działa. Jestem zadowolona.

      Usuń
  18. Uch, oby mnie ten horror co Ciebie nigdy nie dopadł!!

    OdpowiedzUsuń
  19. niezwłocznie przesyłam koleżance która obawia sie iż w przyszłości rychłej ostanie łysa...

    OdpowiedzUsuń
  20. Też przeżywam ten horror i wciąż szukam i szukam antidotum... O palmach nie myślałam, bo do tej pory nie znałam :P Btw. palma prostatowa - to tak chyba bardziej na męskie łysienie (i nie tylko) pasuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He he:). Próbuj tej palmy. Mnie włosy rosną, inne dodatki- nie:)))

      Usuń
  21. zastanawiam się czy u mnie by się to sprawdziło...

    OdpowiedzUsuń
  22. Mi na okres zimowy strasznie wypadają włosy, szukam to nowych rozwiązań na razie bezskutecznie, będę musiała wypróbować to ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Dla mnie nowość, muszę wypróbować. :-)

    OdpowiedzUsuń