czwartek, 16 kwietnia 2015

O tym jak zachichotać w jelito czyli liryczny czwartek




Kochani moi, jestem w podróży a jak to w podróży czas mi się dłuży – rymuje sobie, rymuje, bo dziś ślicznie i lirycznie czyli poetycki czwartek! Wiem, wiem Mickiewicz to ja nie jestem, ale każdy orze jak może.
Jadę sobie radośnie, świat za oknem wybiega mi naprzeciw. Słoneczko świeci. Wszystko się we mnie uśmiecha, chyba nawet trzustka i lewa nerka chichoczą w jelito. Jest dobrze…
Od rana kolebie mi się w głowie odcinek wiersza Iwaszkiewicza i nie odmówię sobie tej przyjemności …

Na szczycie słońce się pali,
A w dołach niebieska mgła.
Przez cały dzień z oddali
Jak szczęścia , jak szczęścia znak
Zbyrczą dzwonki na hali.

Słuchaj ich, słuchaj ich.


Wiecie już gdzie pędzi moje serce a ja galopuje tuż za nim …? Zawsze pół kroku z tyłu…

31 komentarzy:

  1. ja dziś będę bardzo liryczna jak przyjdzie mi jechać w sutobusie z żulami xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)))))))), rozwalilaś system! Super! Ale sie uśmiałam:))))

      Usuń
    2. dobrze, że ja mam blisko do pracy i jazda z żulami mi nie straszna :P

      Usuń
    3. z żulami to ja pewnie będę wracać jutro ...ojjjj jak ja to uwieeelbiam ;)
      super się to czytało :D

      Usuń
  2. brawo! fajnie sie to czytało :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Twoje obrazki zawsze mnie rozbawiają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmieniłam na nieco bardziej klimatyczny;)

      Usuń
  4. a ja dzis ide do dentysty trzymaj kciuki zebym przeżyła bo jak nie to nici z serum:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rowniez idę dzis do dentysty wiec zjednoczmy się w lęku ;)

      Usuń
  5. Lubię podróże. Właśnie sobie uświadomiłam że moje ostatnie podróże to są tylko do mamy albo do mamusi.

    OdpowiedzUsuń
  6. hehe świetna jesteś ! :* Super się czytało taki post :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nieźle zakręcona z Ciebie istotka :DDDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po napisaniu swojego komentarza do kolejnego posta szczerze się uśmiałam z Twojego ":)" :DDD
      Ale tak wiesz, w pozytywnym znaczeniu :)

      Usuń
    2. Starałam się...:))))

      Usuń
  8. Jaka ilustracja czadowa! Świetnie, jak zwykle!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci, a ilustracja to rękodzieło;)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. :). Malkontentka zatrzymała sie w rozwoju artystycznym na etapie pięciolatka i ani rusz dalej;)

      Usuń
  10. Słońce na niebie świeci, bo Malkontentka świetną furą pędzi....świetny rysunek :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też dużo podróżuję i uwielbiam to uczucie kiedy... mogę wreszcie wysiąść z wytrząśniętym tyłkiem przez nasze sadystyczne drogi, rozprostować przykurcz i iść... iść w nieznane (najlepiej) strony, zwiedzać, chłonąć, patrzeć i poznawać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że ja lubię te nasze drogi... Nie przepadam za to za autostradami. Lubię jechac i widzieć:). Podróżuje czesto a w Tatry uciekam, gdy tylko mam przynajmniej jeden wolny dzien. Tam jest moje miejsce na ziemi :)

      Usuń
    2. Ja też lubię, bo prowadzą mnie do celu. Uwielbiam Biesy, ale Tatrami też nie gardzę :) W tym roku już byłam w Zakopcu, a teraz ostrzę ząbki na Wetlinę....Warto marzyć! ;)

      Usuń
  12. Ja często podróżuję pociągiem :)

    OdpowiedzUsuń