środa, 13 maja 2015

O tych, którzy protestują i niedoskonałościach bytu czyli Malkontentka i szminka theBalm

Szminka jest protestem przeciw niedoskonałości bytu… Piękne! A jakie prawdziwe. Malkontentka jako „ta, która protestuje” a także ekspert od niedoskonałości wszelakich, do zagadnienia szminki -atrybutu podchodzi bardzo poważnie i w związku z powyższym jest właścicielką pokaźnej kolekcji kosmetyków kolorowych do ust… Taki tam mały nałóg… Tyci… coś jak Mount Everest uzależnień. Obsesja kurka wodna… Niebawem będzie trzeba leczyć… Ale to jeszcze chwila.. Chociaż z drugiej strony – posty mogą stać się bardziej porywające…
A tak na marginesie – wiecie, ze dawnymi czasy, wielcy kompozytorzy, dramaturdzy etc. przed premierą swoich dzieł opłacali „tego, który protestuje”, czyli krzykacza, który w trakcie przedstawienia miał za zadanie wrzeszczeć, gwizdać, no generalnie wywoływać mały skandal :O - …trochę inaczej niż dziś – dziś opłaca się klakierów… (Zważcie kochani, że Malkontentka protestuje całkowicie charytatywnie, co jest wartością samą w sobie…)
Dobra, wracając do tematu szminek… Jako że nasza bohaterka uległa przemożnemu wpływowi kolorowej reklamy i wciąż z rozkoszą pozwala się łowić na słodką przynętę uroczych opakowań, kolejna szminka pochodzi z ostatnio mocno eksploatowanej przez nią kolekcji theBalm. Z uwagi na braki w asortymencie Malkontentka musiała zrezygnować z koloru, który wpisywał się najlepiej w jej upodobania i posługując się jedynie ściągą umieszczoną na stronie sklepu zakupiła szminkę w odcieniu, który wydawał się stosunkowo sprzyjającym. Oczywiście – jak pewnie się spodziewacie – był to ślepy strzał. Ale o tym za chwilę.
Szminka jest w gustownym metalowym opakowaniu, z lekka przypominającym …nabój? Idealne dla dziewczyn o zamiłowaniach militarnych czy też dla żon/narzeczonych żołnierzy. Opakowanie samo w sobie jest minimalistyczne ale firma nie byłaby sobą, gdyby nie umieściła naszej skromnej szminki w pudełeczku ozdobionym rysunkiem roznegliżowanej pary. Jak zwykle na temat, jak zwykle uroczo… Szatynka (z pewnością wysmarowana szminką) obdarzona bujnym biustem przyciąga gorące spojrzenia boskiego Adonisa z równie pokaźnym biustem a wyłaniającego się z jakiejś cieczy. Fajne.
Szminka jako kosmetyk – mimo iż kolor miast z lekka koralowego okazał się być dość intensywnym... różem? – jest przyzwoita. Mocno napigmentowana, solidnie trzyma się malkontenckich ust – a zważcie, ze nasza bohaterka wciąż coś tymi ostatnimi czyni – a to kłapie bez sensu, a to pije, a to opycha się nieprzyzwoitą ilością pokarmu - a szminka trwa. Niestety – wysusza – a to grzech poważnego kalibru.
Doprawdy moi Państwo …nie wiem, co jeszcze można napisać o szmince:). Mimo najlepszych chęci – moja wyobraźnia ma swoje granice. Szminka jest no …jak to szminka. Generalnie przyzwoita ale bez cudów – stosunek ceny do jakości jest nieadekwatny (jesssu, że też takie słowo ze mnie wyleciało). Za drogie to bydlątko:).
Ha, na zakończenie, żeby tak goło nie kończyć - jeszcze cytat – tematyczny;). Pochodzi z książki, która coś mi pachnie literaturą harlekinowa w najbardziej hardcorowym wydaniu;) ale cytat przedni:
Nicky miał na ustach szminkę, Tracey już nie. :)
Jutro czwarteczek… Nie ma lekko. Wytrwałych – zapraszam:)

40 komentarzy:

  1. (nie)cycate ale oszminkowane babska górą :D xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie! A co z męskim biustem...

      Usuń
  2. Hahah i znów micha się cieszy. Moja oczywiście :-) Mówiłam Ci już, że lubię Cię czytać? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje:). Bardzo to dla mnie miłe :)

      Usuń
  3. Para rozeglizowana by pokazać ze szminka pasuje do wszystkiego, czyli do braku stroju tez xd

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie podoba mi się, że wysusza... :/

    Kochana mam prośbę... Czy mogłabyś poklikać u mnie w linki w najnowszym poście z Dresslink ? Byłabym ogromnie wdzięczna ! :) Z góry dziękuję ! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ten cytat na końcu mnie po prostu rozwalił, :D Racja przedni :D

    OdpowiedzUsuń
  6. hehe cytat przedni :D ja jestem ciekawa jak prezentuje się na usteczkach,a najbardziej na Twoich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana juz oko wstawiłam;) styka. Po co ludzi straszyć.

      Usuń
  7. Za drogie to bydlątko :D:D:D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  8. No i jest szminka :D Marka mi się z pudrami, bronzerami tylko kojarzy, także nowość dla mnie, odcień ładny bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo godna marka. No i te cholerne pudełeczka kusicielskie...

      Usuń
  9. Podejrzewam, że ów odcień idealnie wpisałby się w moje gusta! :-) Szkoda tylko, że z jakością jest troszeczkę gorzej, tym bardziej, że jak słusznie zauważyłaś oczekuje się adekwatnego stosunku jakości do ceny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak! To zdecydowanie Twoj kolor. Szminka nie jest zła ale tak... na 20 zł:)

      Usuń
  10. Przez Ciebie wyszłam na wariatkę! Ludzie się podejrzliwie na mnie patrzą jako, że będąc w publicznym środku lokomocji wybuchnęłam gromkim, niepowstrzymanym śmiechem przeczytawszy Twój opis opakowania :) Do czego Ty Kochana ludzi doprowadzasz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śmiech to zdrowie:). Tez sie teraz uśmiecham, ciesząc sie, ze Cie rozbawiłam :))))

      Usuń
    2. A ludzie "paczą" ;) ? Czy w zaciszu domku sobie poczytujesz?

      Usuń
  11. Za drogie to jak na wysuszacz ust ;P

    OdpowiedzUsuń
  12. very nice dear!!follow me on gfc and i follow you back!!kiss

    OdpowiedzUsuń
  13. A oto jak można napisać ciekawie o szmince, tak ciekawie, że cholera zapomniałam o gotującej się wodzie na herbatę! Czerwień ust już dawno sobie odpuściłam. Nie pasuje do mnie i już. Może dlatego, że nie wyglądam jak te wszystkie, piękne aktorki ze starych amerykańskich filmów. Stawiam na pastele... ale nie przysięgam, że opakowanie z tym roznegliżowanym panem nie zmusiłoby mnie do postąpienia wbrew mojej woli i potrzebom ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie wierzę, że Twoja wyobraźnia ma jakieś granice :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Dzięki - aż mi łezka poleciała z uciechy ;)

      Usuń
  15. I tylko Twoich ust ubranych w ową szminkę zabrakło.... ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj zmuszono mnie do oka:) Nadmiar ekscesów, jak dla mnie:)

      Usuń
    2. Ja nie zmuszam, ja ładnie proszę :D :)))

      Usuń
  16. Hahahahaaaa :)
    Fakt - biust adonisa niczego sobie :DDD

    OdpowiedzUsuń
  17. Twój blog to przykład, że można pisać ciekawie ! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Może i ten Adonis z opakowania też wyszminkowany... Może to blondyna jaka...cyce pokaźne, a do pasa cieczą oblany to i nie widać...
    Takie recenzje szminek to ja bym mogła czytać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz to w sumie czort wie:) Może to jaka pływaczka z NRD?

      Usuń
  19. uwielbiam Cie i twoje pisanie :)niby zwykla glupia szminka a mozna to tak podkrecic ze szok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Bardzo mi miło:) Miód na serce. Jestem generalnie szalenie zawstydzona taką ilością ciepłych słów. Dziękuję:)

      Usuń
  20. Takie trwałe szminki niestety zazwyczaj wysuszają :(

    OdpowiedzUsuń