piątek, 19 lutego 2016

Zapierający dech w piersi prezent od Magdy – czyli Malkontentka wyciągnęła szczęśliwy los.

Oszalała z radości zaczęła krzyczeć: "Słuchajcie! Słuchajcie! Znalazłam głowę! To cudowne!" (Dennis Genpo Merzel)
Malkontentka nie może wprawdzie dzielić szczęścia Enyadatty, bo głowy nadal poszukuje, ale czy taki drobiazg, jak jej brak jest w stanie przyćmić radość roznamiętnionego żywota? Nie jest! Nic nie jest bowiem w stanie przytłumić malkontenckiego zachwytu nad istnieniem, a gdy dodatkowo owo istnienie ubarwiają przyjemności towarzyszące, no to już euforią lecimy. I taka właśnie euforia owładnęła malkontenckim cielskiem, gdy na Casablankę dotarła paczuszka od Madzika! Niesamowita przesyłka pojawiła się za sprawą rozdania. Tak. Los bywa przewrotny i choć niejednokrotnie kopie malkontenckie dupsko, to niekiedy spojrzy życzliwszym okiem i dźgając obfitym paluchem jeszcze obfitszą pierś naszej niebogi wychrypi: YOU.

Jakiś czas temu, kiedy Madzik zakręciła kołem fortuny… no to był ten moment! Malkontentka jest fuksiarą – to już trzecie jej zwycięskie rozdanie! I znów dostała prezent. Prosto z Krainy Próżności!! Radocha podwójna. A dlaczego? A dlatego, że blog Land of Vanity jest dla naszej bohaterki bardzo ważny i stanowi dla jej działalności fascynującą inspirację, o czym niejednokrotnie mogliście się przekonać. Ba – ta inspiracja stała się nawet źródłem sporego nieporozumienia między Malkontentką a autorką Land of Vanity – żeby nie było tak słodko pierdząco. Ale to przecież dodaje smaku życiu – emocje, emocje, emocje.
Elegancja, przekaz, kultura języka – to wszystko w blogowaniu jest istotne, ale u Madzi znajdujemy coś jeszcze, coś, co na Casablance cenią najsilniej – treść! I to treść niebanalną. Treść, ze wszech miar... treściwą. Magda nie boi się kontrowersyjnych tematów, i to tych, które w blogowym Babilonie omijane są szerokim łukiem. Pisze, co myśli i pomimo, że niejednemu po lekturze Madzikowych postów zagotowała się krew (a to bardzo groźne dla zdrowia, więc easy, easy) - pisze dalej. To się ceni! Malkontentka chętnie w tym kociołku uczestniczy, a teraz jeszcze kula się z radości. Oczywiście bloga Magdy znacie, więc zapraszać do wizyty nie muszę. Ale na fotkę popatrzcie.
Wiecie, to chyba najładniejsza kosmetyczna rzecz, jaka kiedykolwiek była w posiadaniu Malkontentki. Cudeńko! Bardzo, ale to bardzo dziękuję!!!!!

43 komentarze:

  1. uuu to teraz Malkontentka się odpicuje jak ta lala;D

    OdpowiedzUsuń
  2. malkontentka to by się mogła podzielić tym fartem do wygrywania:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malkontentka to ma średniego farta raczej.

      Usuń
  3. WOW ależ będziesz teraz miała piękny makijaż:)
    Tobie się mieszczą jeszcze w łazience te wszystkie paletki?
    Ja mam jedną z Rossmana hihi:)
    Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę potrenować te makijaże:)

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. swietna nagroda :) masz szczęście :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Niesamowity cytat na początku posta, jak zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. No, no to poproszę demonstrację jakiegoś cudnego makijażu wykonanego tą zacną kosmetyczną zdobyczą haha ;D może być w dowolnym stylu azjatyckim xD

    OdpowiedzUsuń
  8. lol, śliczny zestaw :D to teraz czekam na makijaż kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Sama bym chciała taki prezencik:)
    _____________________________
    www.justynapolska.com
    Fashion&Beauty Expert

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie że dopisało Ci szczęście :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Widać że prezentuje się bardzo elegancko :) Zrobisz posta byśmy bliżej je poznali?

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak Malkontenka szczęśliwa to ja też :) A ten opis? No proszę Cię, chyba teraz nie zasnę ze szczęścia :) Jeszcze chyba nikt o mnie tak pięknie nie napisał. Jesteś jedyna w swoim rodzaju :) No i ja oczywiście też czekam na jakiś makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  13. O jej a mi szczęścia internetowego brak :0 Za to Tobie gratki :]

    OdpowiedzUsuń
  14. Teraz czekamy na prezentację ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wygląda elegancko :) Obi Ci służył jak najlepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Strasznie zazdroszczę. Chociaż w sumie ja i tak nie potrafię się malować cieniami... to cienie bym oddała, a resztę wykorzystała w celach poprawy aparycji... Dobra, najważniejsze, że Ty nie masz takich żałosnych rozmyślań:P

    Pozdrawiam,
    Najbardziej szczupła
    [najbardziejszczupla.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń
  17. Kinga, zazdrość jest zła.. pamiętaj.. zazdrość zła, zła zazdrość...

    ZAZDROSZCZĘ

    OdpowiedzUsuń
  18. Gratuluję prezentu od Madzi:). Uwielbiam jej bloga, który jest absolutnie wyjątkowy:).

    OdpowiedzUsuń