środa, 17 lutego 2016

Stylizacja mocno butna, czyli jak zrobić z Malkontentki blogerkę modową.

Onet, czyli mój ukochany odmóżdżacz poranny, powiada, że kariera jest możliwa. Kocham ten portal za frapującą zabawę słowem, z której jasno wynika, że język polska trudna. Wracając do kariery – otóż wczorajsza lektura (Onetu) uświadomiła Malkontentkę, że miliony i sława leżą w zasięgu jej ręki - wystarczy tylko z lekka ugiąć kolanka i schylić plecki, albo odwrotnie – stanąć na palcach i próbować wyrwać gwiazdkę z nieba. Każda metoda ma swoje wady i zalety więc należy sprawę głęboko rozważyć. Tak, czy owak kariera jest możliwa. A pierwszym krokiem do jej uczynienia może być… nic innego, jak prowadzenie bloga. Dowód? Proszę bardzo. Po zdjęciem urodziwej niewiasty Onet zamieszcza informację następującej treści: Zaczynała od bloga, dzisiaj jest właścicielką biznesowego imperium… czego i Wam życzę. Niestety, nie przeczytałam artykułu, który być może zawierał w sobie poradę, jak taki skok biznesowy uczynić, ale tak to w złych bajkach bywa - byłam o krok od zdobycia bezcennej wiedzy, jeno splot niefartownych okoliczności spowodował, że nadal tkwię w biednej nieświadomości. Tkwię mocno miast przesypywać złote monety – koniecznie upierścionymi, tłustymi paluchami, popijać kawior szampanem, strącając jednocześnie ze stoliczka poniewierające się tam w bezładzie diamenty, aby uczynić miejsce na kieliszeczek. Ech życie.

Kariera podobna jest kurtyzanie: najpierw dla własnej przyjemności, później dla przyjemności innych, a w końcu dla pieniędzy. (M.Achard) Aspekt pieniędzy, szczególnie z okazji dna finansowego, w którym chwilowo się kręcę, budzi we mnie potężną żądzę. Ale z drugiej strony… Widzicie Malkontentkę jako ikonę stylu? Albo – nie daj bogini – dyktatora modowego… Spuśćmy nad tym zagadnieniem wstydliwą zasłonę milczenia i zleźmy z obłoczków. Poza tym brzydko roztkliwiać się nad pieniążkami, zwłaszcza że prawdziwi dżentelmeni o nich nie gawędzą a Malkontentka to fajny chłop i dżentelmen w jednym – niczym ten szampon Head and Shoulders. Tylko z łupieżu nie leczy. To już dermatolog.
Jestem trzeźwa.
Bredzę.
Świat mnie przerasta.

Zanim jednak zdecyduję, czy zwariować w sposób absolutnie doskonały i taplać się w cudownie różowej aurze nieświadomości swej świadomości, czy raczej nie wariować, tylko zbić ten wielki majątek, zapraszam na premierę! Oto pierwsza na blogu stylizacja modowa! A co! Kto mi zabroni? Dziś w roli głównej prawa malkontencka noga obuta w delikatny acz stylowy trzewik plus nogawka dżinsów granatowych, ręcznie obszytych – czyli jest sztuka… Posadzka też awangardowa – bunkier pracowy. Styl a’la Malkontentka really? Ktoś się pisze?




Najbardziej straconym dniem jest ten, w którym się nie śmiałeś
. (N.Chamfort)
Zatem poproszę o uśmiech. Zwłaszcza, że Na świecie nie ma nic piękniejszego od pobudzania ludzi do śmiechu. (A.Allais)





37 komentarzy:

  1. uuu buty ładne:D Leon chce takie:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buty są solidne przede wszystkim:)

      Usuń
  2. aż strach oberwać takim butem:P

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładne buciki i fajny cytat o uśmiechu, często o nim zapominamy. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja- ale śmiać się trzeba dla zdrowotności.

      Usuń
  4. hehehehee :)))
    rozumiem, że to pierwsza odsłona modowa - z kaądą następną zdjęciami obejmiesz wyższe partie ciała :DDD następne kolanko, udko, posladeczek :DDD
    taka malkontencka saga modowa :DDDDDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczekaj, poczekaj:) niech ja dojadę do piersi łabędziej:)

      Usuń
  5. :))) Po raz kolejny ratujesz mnie z odmętów złego humoru - dziękuję Ci za to. But nie moja bajka a moda mnie kompletnie nie interesuje ale kto wie może staną się owcą i będę podążać za Twoimi stylizacjami.

    OdpowiedzUsuń
  6. widzę kochana , że poszłaś na całego! trzeba mieć dużo odwagi, żeby zrobić taki ruch, szacun! już się nie mogę doczekać kolejnych stylówek! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czyste "butowe" (butne?:P) szaleństwo ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. jest stylówa! :D :D fajne te butki :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Onet, onet... czasem mam wrażenie, że mój 8 letni kuzyn redaguje ten portal.

    Pozdrawiam,
    Najbardziej szczupła
    [najbardziejszczupla.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam Twojego kuzyna. Stawiałam na sąsiada z trzeciego:)

      Usuń
  10. Nikt mnie z rana nie pobudza do życia z uśmiechem na twarzy tak dobrze jak Ty! Ja bym chciała zobaczyć Twoją stylizacje z nową fryzurką:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bedzie i nowa fryzura. Tylko oswoję sie ze swoim odbiciem w zwierciadle:)

      Usuń
  11. Oczywiście, że widzę Cię jako ikonę stylu (jak to brzmi) :D Buty na poważnie - świetne! Ja za to się nie nadaję, regularnie opieram się propozycji sklepów z ciuchami i jak na razie nie uległam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cherry no pojechałaś:). Moj styl to menelstyl:)))

      Usuń
  12. Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że naprawdę się da. Naprawdę. Zaczęłam dla zaspokojenia własnej ciekawości analizować te całe "blogerki modowe" (bo ja się do nich nie chcę zaliczać, zresztą nie mogę) i nie dlatego, że to ujma, ale dlatego, że się na modzie nie znam :)

    W skrócie, chcesz czy nie przybliżę, a co!
    Wychodzi na to, że jedyną dziewczyną która zna się na prawdziwej modzie jest Jessica Mercedes, ona ma o tym pojęcie. Druga Maff nie ma pojęcia, ale zdobyła popularność i bazuje na jakiś tam fajnych rzeczach. Muszę przyznać, ze myślałam jakie to płytkie...itd a prawdą jest, że dziewczyny naprawdę muszą się naharować.

    W sumie...kto wie, być może nadawałabyś się na prekursorkę i ikonę? But niesztampowy, ponadczasowy jeans...kto wie, kto wie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uff zawsze muszę się u Ciebie rozpisać. Wygoń mnie.

      Usuń
    2. Uwielbiam tego typu rozpasane rozpisanie;). Ja blogerka modową to chyba w tym wcieleniu nie zostanę. Ubieram sie menelsko i lubię głupie koszulki. Generalnie chyba ...no wygoda przede wszystkim:)

      Usuń
  13. oj kochana nigdy nie wiadomo jakie poklady mozliwosci w nas drzemia :D
    A buty mi sie bardzo podobaja :D

    OdpowiedzUsuń
  14. oj nie, buty totalnie nie dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  15. haha padłam:) Poważnie jesteś trzeźwa? to ja chętnie Cię posłucham po dwóch...kieliszkach :D:D aaa stylizacja modowa, no ba! można, można- nawet trzeba :) Jeżeli chodzi o te obszyte dżinsy nie no wypas kurna !! No i na koniec Ty moja babo, buty wypas, nic ino mini ubrać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ moja Reniu, po trzech to ja daje całkiem składnie:))))

      Usuń
    2. No proszę jak pięknie,aż miło "posłuchać" i popatrzeć :)
      Renia dobrze pisze, teraz mini i kolejna stylizacja będzie :)

      Usuń
    3. Kochana, składnie to ja w to nie wątpię, tylko czy dasz dojść do słowa :D:D Bożenko, no ba !

      Usuń
  16. Kompletnie nie mój styl. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no. Na dyktatora mody to ja sie nie kreuje. To raczej żartobliwy post;)

      Usuń
  17. Buty super, a przynajmniej ten jeden, drugiego nie widziałam :D
    Najbardziej straconym dniem jest ten, w którym się nie śmiałeś - normalnie moje motto życiowe!

    OdpowiedzUsuń