poniedziałek, 25 stycznia 2016

O trąbie

Spotkał katar Katarzynę,
Katarzyna pod pierzynę...
A figa. Do roboty. Tyrać i orać. Ratować świat. Katar to nędzny pretekst, gdy Blackout czyha za rogiem, chcąc wykorzystać nieobecność Malkontentki na posterunku... Trzeba czuwać, zwłaszcza że pakiet ukochanych delegacji już w przygotowaniu.
Cieknący nos nie nastraja optymistycznie. Malkontentka jest chora i zła. Recenzji dziś nie napisze, bo taki wyczyn nie wpisuje się w zasmarkane zwoje mózgowe. Eee... Do trąby to wszystko.
PS. Wciąż czekamy - my roztrojona osobowość - na Wasze zgłoszenia do czwartkowych kawek. 

40 komentarzy:

  1. niech ten katar myka szybko od Katarzyny:)

    OdpowiedzUsuń
  2. I ja choruje... A ciężki tydzień przede mną :((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak u mnie. Człek miast leżeć - morduje się na raty. Zdrówka!

      Usuń
  3. Zdrówka Kochana! Nie daj się trąbie. Kto jak nie Ty? :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Dużo zdrowia życzę! Katar to niepozorny, ale bardzo męczący osobnik, więc niech szybko Cię opuszcza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki kochana. Katar nic, ja mam bezgłos,- chociaz niektórzy sa zadowoleni z tego tytułu

      Usuń
  5. Zdrówka kobieto - dużo, na tony :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie cierpię kataru - wolę chyba mieć biegunkę.
    A Tobie życzę duuużo zdrowia i żeby smarki jak najszybciej opuściły Twój nosek :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam kochana. Pamiętasz, że katar leczony trwa tydzień ,a nieleczony 7 dni? Troszkę się pomęczysz.. Tylko żeby w zapalenie zatok nie przeszło. Sama tak się załatwiłam. Zdrówka życzę. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Kasia:). Wiesz, mnie tez to kiedyś spotkało. Dziekuje:))))

      Usuń
  8. kuruj się dobrze pod kocysiem :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj znam to, znam to :( Życzę jak najszybszego powrotu do zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kuruj się Kochaniutka i nie bądż smarkata. Zdrówka:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Sisi tak ostatnio mnie nurtuję - komu Malkontentka w tej Twojej pracy zalazła za skórę ? że tak się biedną gnębi tymi delagacjami ;((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka praca. Polecenia przychodzą z góry i nie podlegają dyskusji, a szkolić się trzeba tu na bieżąco:)

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Leon, weź zaczaruj mi tego wirusa. Rzuć urok!

      Usuń
    2. Leon przesyła bandę czosnko-wojowników:D

      Usuń
  13. U mnie to samo... dużo zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
  14. Dużo zdrowia :) kuruj się tam ładnie

    OdpowiedzUsuń
  15. Zdrowia!1 Ja od wczoraj wariuję, bo mi wyniki złe wyszły i wydając duuuże ilości kasy dalej nic nie wiem ;(

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie martw się Sisi, za siedem dni Ci przejdzie. A jak nie za siedem dno to za tydzień już na pewno :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj, mam nadzieję, że dzisiaj jest już lepiej :).

    Niestety my kobiety nie możemy tak przeżywać kataru jak faceci ;).

    OdpowiedzUsuń
  18. oooo kochana!! KAtar to najbardziej przebiebła bestyja ...ja od wigili się męczę....co sie go wyzbęde tak wraca upierdliwie na nowo....ale na sklepie mam 6 stopni więc mała przyjemność ze stania hehe :/

    OdpowiedzUsuń
  19. Szybkiego powrotu do zdrowia życzę! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. zdrówka!
    i u mnie połowa domostwa chodzi zasmarkana, w tym moja druga połówka - a wiadomo że jak mężczyzna ma katar to umiera...

    OdpowiedzUsuń
  21. Leon zgłoszenie na czwartkowe exposee u Sisi dostarczy na przyszłotygodniową edycję dopiero:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mój synek uwielbia ten wierszyk "Spotkał katar Katarzynę...." ;) Dużo zdrówka :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Łączę się w bólu, też jestem smarkacz, a robota się sama nie wykona! Ech życie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie ma nic gorszego od cieknącego klupa!
    Przepraszam - jest!
    Sytuacja kiedy z cieknącym klupem musisz hardo stąpać do pracy i szczerzyć się do klientów!

    OdpowiedzUsuń
  25. Zdrowia!!
    Ja grypa po Krynicy ;(

    OdpowiedzUsuń