poniedziałek, 23 maja 2016

Niemiły detal od Skin79, czyli jak tu nie być Malkontentką

Pech ma w ogóle muzykalne ucho i lubi sie rytmicznie powtarzać (M.Chromański), a jeśli dodatkowo częstotliwość tych powtórzeń staje się zatrważająca, wówczas budzi się nasza Malkontenka i to w wersji mocno podejrzliwej. Ostatnio malkontenckie czułki zostały silnie podrażnione, a to za sprawą skądinąd szlachetnej i uwielbianej marki Skin79. Otóż... celem reanimacji sypiącego się oblicza zakupiła Malkontentka słynny zestaw ślimakowy - ampułka plus krem. I tu zaczęły się schodki. Niby nic, ale ... Malkontentka jest zawodowo podejrzliwa i tak być musi - pro publico bono - zatem przerwana banderola zabezpieczająca na kremie zrodziła w jej czarnym serduszku gorzkie podejrzenie, że do ślicznego puzdereczka ktoś mógł ładować łapska. A jeśli - nie daj bogini - były silnie utrudzone? Takiej drugiej świeżości, ktora jak wiadomo nie istnieje...!? Ha. Malkontentka natychmiast wysłała zapytanie do firmy, ażeby dopytać o uszkodzone zabezpieczenie... Ale jako że jest stworem o małym rozumku, pytanie też było nie za tęgie... No ale dla dobra sprawy przyznamy się na oczach tłumów  - wszak nie każdy musi być zjawiskowo inteligentny. Zatem Malkontentka zagadnęła nadzwyczaj sprytnie... Cyt: Kupiłam u Państwa zestaw ślimaczy - krem plus ampułka. Krem ma zerwana banderolę... Dlaczego?
Hmm... Dobra. Otrzyjcie łzy śmiechu... Na głupie pytanie przyszła w sumie niezła riposta:
Nie mamy pojęcia ...
Tu już nawet Malkontentka zauważyła komizm sytuacji... Spróbowała zatem z innej beczki: 
Czy moge go bezpiecznie używać?
Odpowiedz błyskawiczna: 
Nie powinno być żadnych problemów, niestety nie możemy wymienić, bo już go nie ma na stanie a to naprawdę świetny krem, szkoda nie używać.


Wszystko racja. Problemów być nie powinno, ale banderola też nie powinna być przerwana. Krem był ewidentne otwierany... A jeśli przy tej okazji znalazł sie w nim zamiennik? Oczywiście Malkontentka ufa, że wszystko jest cacy i nie wyrosną jej dodatkowe uszy na linii żuchwy, ale kurza miednica... Słówka "przepraszam" też nie było...
Dlaczego?! 
To jak kochani - smarować lico? Głosujcie!

76 komentarzy:

  1. Oj... kurczę, nieciekawa sprawa :/ aż nie mam pojęcia co Ci doradzić! A tak swoją drogą ekipa Skin powinna Ci to w jakiś sposób zrekompensować...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, zaczynam się bać, gdy trafiam na takie niespodzianki.

      Usuń
  2. I ja bym się mocno wkurzyła, no ej powinni przeprosić i przesłać nowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet samo przepraszam byłoby miłe...

      Usuń
  3. ja bym odesłała i prosiła o zwrot pieniędzy, tak się nie robi

    OdpowiedzUsuń
  4. Żart. Nie przeprosili? Rabat powinni dać na osłodę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A w trąbie to mam. Niesmak niestety pozostał.

      Usuń
  5. No to chyba jakiś żart... Ja bym nie używała jednak :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja bym nie użyła, a zachowanie marki dosyć powściągliwe tak ładnie pisząc. Tego kremu nie ma na stanie więc niech dadzą inny. Dla mnie to poważne zaniedbanie:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwnie jakoś. I te teksty firmy tez jakies takie. Cos mi to mało profesjonalne sie wydaje.

      Usuń
  7. Ja bym nie używała i zażądała od firmy nowego produktu lub zwrotu pieniędzy, bo to jednak bardzo podejrzane i nie wiem, czy z kremem wszystko w porządku. A firma powinna za takie coś przeprosić.

    OdpowiedzUsuń
  8. Hmm chyba bym jednak spróbowała - na poczatku może nie na całej twarzy tylko na "kawałku".
    Dziwne to trochę, marka znana i popularna jeśli nawet im się coś takiego zdarzyło to słowo "sorka / przepraszam" powinno znaleźć się w mailu.
    Ostatnio kupiłam książki przez neta, jedna przyszła podarta na końcowej stronie, napisałam do sklepu - przeprosili, prosili o przełani - oni zwrócili mi za przesyłkę i przysłali nową książkę. Szkoda że taka praktyka nie jest bardziej rozpowszechniona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ale cos mi sie ta firma przestaje podobać. Jestem podejrzliwa zawodowo. I chyba sie do tego Piotrkowa wybiorę. Mieszkam tuż obok.

      Usuń
    2. Czy zamierzasz im natłuc? Też bym była podejrzliwa.

      Usuń
    3. Normalnie nie wiem, ostatnio spotkał mnie tyle przykrości, że jakoś nie mam chęci na awanturę. Myślałam żeby im posta podesłać ;)

      Usuń
  9. kurczę, sama bym się zastanawiała czy paćkać nim facjatę...

    OdpowiedzUsuń
  10. Dlaczego?!
    Bo nie :D
    Zasmialam się w duchu gdy przeczytałam odpowiedź skina. Szczerze sama bym im zadala takie pytanie jak Twoje. Tylko ta ich odpowiedź jest zaskakująca.
    Ubolewam nad faktem, że nie przeprosiła, że nie w w ytlumaczyli się, a ten zestaw 15złotych nie kosztował.
    Zglosilabym reklamacje i chciała zwrot pieniędzy lub nowy produkt.
    No bo kurczę może ktoś wsadził tam lapska!
    zenua!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moze ktos wsadził łapska, a moze krem nue ma juz nic wspólnego ze ślimakiem. Nie podoba mi się:(

      Usuń
  11. Szczerze mówiąc rozwaliła mnie postawa firmy! Moim zdaniem skandal. Należy się zwrot kasy i tyle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niesmak pozostał. Chyba jestem zrażona i zlękniona. Takie sytuacje nie powinny miec miejsca.

      Usuń
    2. Ja bym tego tak nie zostawiła;)

      Usuń
    3. Wsadziłam tam juz swojego palucha. dosc bezmyślnie

      Usuń
  12. Ja też bym nie używała, chyba bym poprosiła o zwrot pieniędzy :0 te kosmetyki do najtańszych nie należą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wlasnie. I troche w moich oczach stracili na wiarygodności.

      Usuń
  13. sprawdź koniecznie termin przydatności kosmetyku.. nie chodzi mi o termin od otwarcia tylko jak stary jest kosmetyk który Ci wysłali. Sprawdź na stronie http://checkcosmetic.net/ i daj koniecznie znać o wynikach.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeżeli wysłali Ci przeterminowany kosmetyk, to złamali prawo i bez ponoszenia konsekwencji masz prawo odzyskać pieniądze.. bez żadnego proszenia i pytania :-)
    Żeby było zabawnie dzisiaj zamówiłam od nich kremy BB i sama się teraz zastanawiam jakie przyjdą :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od nich zawsze zamawiałam i było ok. Ake teraz juz sama nue wiem co siedzi w tym kremie.

      Usuń
  15. No firma profesjonalizmem się nie wykazała, nie wiem czy użyłabym tego kremu

    OdpowiedzUsuń
  16. o rany, ale numer....firma zachowała się łagodnie mówiąc nie fajnie, sami powinni coś zaproponować, ja bym nie używała i reklamowała i chciała zwrot kasy cholera wie co się dzieje w środku, kto tam macał.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powinno sie to wydarzyć. Totalnie podważyło to moje zaufanie.

      Usuń
  17. Poważnie? Firma ewidentnie bardzo nieprofesjonalnie się zachowała ;/

    OdpowiedzUsuń
  18. Powinni wysłać Ci coś innego w ramach przeprosin...
    https://marrstyle.blogspot.com/ zapraszam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najbardziej przeraża mnie tekst, ze nie powinno sie nic wydarzyc...

      Usuń
  19. Oni mają tłumaczenie, powinni odesłać Ci kaskę za niego a nie ;) ja się do nich zraziłam gdy 30 marca ogłosili mnie n aliście testerek ich mini BB a od kwietnia musiałam się upominać o to maleństwo :P suma sumarów w maju dostałam wiadomosć że to tylko 3 osobowa rodzina, która zajmuje się sama firmą -,- tak czy siak BB przyszło do mnie nie jedno ale w sztukach 3 ( chyba w ramach 'przeprosin' za zwłokę' bo tego się nie doczekałam) dopiero 12 maja :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wlasnie. Ciekawa jedtem jak ta działalność wyglada ...

      Usuń
    2. No wiesz jak to są tylko 3 osoby a maą taki marketing i reklamę to ja nie wiem ;D

      Usuń
  20. Masakra , płaci się a takie coś odstawiają .... Powinni cię natychmiast przeprosić
    Mogę cię prosić o klik w ruchomą reklamę w prawym górnym rogu ?

    OdpowiedzUsuń
  21. oo nie, nie używałabym! a co gdybyś chciała ten krem podarować jako prezent? miałabyś dać otwarty żeby ktoś pomyślał, że sobie go już prędzej wypróbowałaś?

    OdpowiedzUsuń
  22. Uuu, słabo :( ja też raczej bym nie używała... Najlepszy byłby zwrot, lub wymiana, ale sytuacja jest skomplikowana skoro więcej egzemplarzy tego kremu nie mają i w dodatku pochodzi on z zestawu. Mam nadzieję, że wszystko uda Ci się szybko i po Twojej myśli załatwić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie by zwykłe przepraszam z ich strony ucieszyło.

      Usuń
  23. ekhm... no słabo... nie mam na to innego wytłumaczenia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pat. Troche mnie przestraszyli szczerze mówiąc.

      Usuń
  24. powinni przesłać nowe kremisko...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Przepraszam" mogli chociaz napisać.

      Usuń
  25. Szczerze? Jestem zniesmaczona! Krem 10zł nie kosztuje i nawet nie powinno być takiej sytuacji z zerwaną banderolą! Firma jest niepoważna twierdząc, że "nie powinno być". A jak jednak będą??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wlasnie. Wolałabym nie odczuć na własnej skórze. I w sumie dosc spora beztroska ze strony firmy...

      Usuń
    2. Co za grzeczny eufemizm :) Nieładnie się zachowali, zwłaszcza biorąc pod uwagę jaką robią furorę. Tym bardziej powinni dbać o klientów.

      Usuń
  26. To nie tanizna, żeby wybaczać coś takiego.. Ja bym odesłała...

    OdpowiedzUsuń
  27. Myślę że firma powinna przeprosić za zaistniałą stytułację

    OdpowiedzUsuń
  28. O matko! ;/ ..aż mi najpierw szczęka opadła, że takie coś zrobili, i potem jeszcze takie odpowiedzi?! Chyba jakiś małolat je pisał..a jak starsza osoba to zero inteligencji. Od razu mają Ci zwracać kasę i to nawet za przesyłkę! Mają Cię gdzieś (przepraszam) i to totalnie..dla mnie NIEWYBACZALNE zachowanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No taka prawda. Tez odczułam to jako olewanie klienta.

      Usuń
  29. Uwielbiam styl w jakim piszesz, aż miło się czyta;) Masz dziewczyno talent i to ogromny;). A co do kremu to bym odesłała. Jeżeli nie był należycie opakowany to nie wiadomo kto go otwierał i w jakim celu. Kupujesz nowy produkt, płacisz za niego sporą sumę więc wymagasz aby był zabezpieczony tak jak należy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje serdecznie:). A reakcja firmy byłaby nawet zabawna, gdyby nie fakt ze to jednak z mojej kieszeni.

      Usuń
  30. Zakladam ze krem do niskopolkowych nie nslezy,wiec na logike cos za tym osc musi,bo jak to? Po to jest zabezpieczenie ze jsko klientka jestes pewna ze w Twoim produkcie nie ma "gratisow" a jest to za co placisz. Jdsli jest inaczej to na taka okolocznosc jest instytucyja reklamacji jak nie maja na wymiane to niech kase oddaja. Ciekawe czy na wypadek reklamacji dalej beda glupa palic... Moga zarzucic ze to Ty otworzylas...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze Ci powiem, ze nawet nie pomyslalam, ale i taka reakcja jest możliwa.

      Usuń
  31. Oni są niepoważni i nie myślący. Gdybyś np. zjadła coś, co by spowodowało u ciebie np. wysypkę na twarzy to mogłabyś wszem i wobec mówić, że to przez ich krem. Dowód na kontakt z nimi masz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ale ja taka żeby jeść i obsypywać się to nie jestem...:)))

      Usuń
  32. Życzyłabym sobie zwrotu pieniędzy - w końcu kremy są ważne ileś tam od otwarcia, a jeśli ten był otwarty rok temu? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O żesz! O tym nie pomyślałam.

      Usuń
  33. Miałam przyjemność zużyć ten krem (swoją drogą genialny) a tą "banderolkę" która bardziej zdobi niż zabezpiecza naderwałam wyciągając krem z opakowania, ot takie niezgrabne paluchy. Samo zabezpieczenie jest w zakrętce a krem pokrywa denko więc jasno i wyraźnie widać czy był otwierany czy nie.

    OdpowiedzUsuń
  34. Czyżby firma juz na tyle się rozreklamowała, że zaczyna traktować klientów jak spora częśc sprzedawców - bez zrozumienia i w olewającym tonie? Oj nieładnie, nieładnie...

    OdpowiedzUsuń
  35. Poziom odpowiedzi ze strony firmy co najmniej komiczny xD Rozbawili mnie niezmiernie, ale to taki śmiech przez łzy, bo aż żal, że takie nieprofesjonalne zachowania mają miejsce. Nie kupię u nich miniaturek, na które miałam ochotę, zamówię sobie z Korei :P

    OdpowiedzUsuń