Pokazywanie postów oznaczonych etykietą perlux. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą perlux. Pokaż wszystkie posty

środa, 3 czerwca 2015

…bo jeśli pranie, to tylko w perłach na szyi

Jestem szczęśliwa. No niemożebnie uradowana. Czuję się osobą docenioną, ba - wręcz uhonorowaną. Otóż powodem tego euforycznego stanu nie jest – jak może podejrzewacie (niesłusznie zresztą) – nadmierne spożycie napojów z voltami lub wody brzozowej w parku pod kasztanowcem, nie uderzyłam się też w głowę, co mogłoby spowodować oderwanie od bytu realnego. Przyczyna tej obłędnej szczęśliwości jest zupełnie inna. Proszek ludzie dostałam! Do prania. W gratisie. Ba – to nawet nie proszek, to coś o wiele lepszego! Perły! Perły do prania. Dostałam je niemal za darmo - niemal, bo w ramach zapłaty za taki dar, mam raczyć nimi przyjaciół, zbierać ich opinie i szeroko i barwnie opisywać. Domyślacie się już, że załapałam się do kampanii Streetcom. A produkt, który do mnie trafił to Perlux. Jestem naprawdę mile zaskoczona, że po raz kolejny ktoś zawierzył mojej osobie i dobrowolnie odsłonił szyję ufając, że nie zatopię w niej swoich krzywych kłów;).
Perły do prania Perlux. Paka duża – w środku ulotki, próbki dla znajomych i dwa opakowania dla mnie. Wszystko ładne, estetyczne, aż miło okiem rzucić. Równie miło jest prać. A pranie w moim domu to niekończąca się epopeja…
Zawsze przerażają mnie takie posty, jak właśnie czyniony - nie wiem, co można napisać o produkcie do prania żeby porwać odbiorcę… Nie potrafię wznieść się na wyżyny wysublimowanego humoru zaprawionego ironią, które na trwałe wwierci się w Wasze jestestwa i sprawi, że zakrzykniecie zwartym chórem – chcemy Perlux! zapewniając mi tym samym poczesne miejsce w bajecznej krainie ambasadorów Perlux. Ech… marzenia:).
Lepsza jestem w antyreklamie:). No nic. Jako że nie chce mi się opowiadać, jak to wrzuciłam brudne łachy do pralki a wyciągnęłam czyste i pachnące, to raczej pokuszę się o małe porównanie. Zapraszam!
Perły są zawsze odpowiednie - mawiała Jackie Kennedy… i jak Wam zaraz udowodnię - miała kobieta rację…



Na focie moi mili widzicie różne rodzaje pereł… Klejnoty (tu umowne albowiem ja, Malkontentka i Franka jedziemy na tombakach i podróbkach różnej maści) a obok nasze perły piorące. Co je łączy? Co dzieli? Jedziemy.
1. Franka lepiej prezentuje się w perłach klasycznych, chociaż z drugiej strony nie ma pewności, czy perły piorące nanizane na sznurek nie byłyby nietuzinkową, oryginalną ozdobą. Fajne w sumie - i dla brunetki i dla blondynki…
2. Perły klasyczne są horrendalnie drogie. 1 perła słodkowodna 50 USD, para pereł słodkowodnych 200 USD, 1 perła Akoya 100 USD para pereł Akoya 400 USD. Cena 1 perły piorącej to trochę więcej niż złotówka… Taniej kurka wodna, taniej zdecydowanie. W przypadku tych ostatnich odpada nam również obawa przed kradzieżą – a to jest ważne, bo człowiek w stresie jest słabszy, podatny na choroby wieńcowe i inne równie straszne. Można zatem pokusić się o nieśmiałe stwierdzenie, że posiadacz pereł Perlux ma szanse żyć dłużej i zdrowiej niż zestresowany, wiecznie czujny i podejrzliwy posiadacz drogocennych klejnotów. To jest mocny argument moi Państwo i nie należy go lekceważyć!
3. Perły jedne i drugie mają dość luźny związek z wodą. Klasyczna z niej pochodzi, piorąca w niej działa… to trochę jak przy wyborach prezydenckich… dobra nie róbmy zagadnienia... Niewątpliwą przewagą pereł piorących jest fakt że piorą! A klasyczne – cóż można się w nie ustroić ale nie jest to jednoznaczna przewaga, bo jednak wciąż skłonna jestem dać szanse perłom piorącym. Są naprawdę dekoracyjnie i przyjemnie wykonane.
4. Perły Perlux fantastycznie odplamiają, nie wygryzając przy okazji dziur w pranym tworze. Co do klasycznych pereł – no tu jest gruba sprawa, bo ich zakup może doprowadzić do potężnych dziur w naszej kieszeni, budżecie itd. - należy wziąć to pod rozwagę.
5. Odzież wyprana w Perluxie pięknie pachnie i jest olśniewająco czysta. Odzież wyprana w perłach klasycznych… - (proszę do kończyć zdanie gdyby ktoś wiedział…)
Ha – mogłabym tak w nieskończoność, ale któż to będzie czytał – wyższość pereł piorących nad zdobiącymi powala na kolana!
Poważnie - Perlux jest naprawdę świetny. I ja, Franka i Malkontentka polecamy ten produkt gorąco! A najbardziej życzymy Wam tego, abyście mogły prać w perłach z Perluxu, mając na szyi niedbale uwieszoną wielorzędową kolię z tych prawdziwych…