Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tuwim. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tuwim. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 9 kwietnia 2015

Co ma wielki poeta wspólnego z miejscowym kretynem, czyli miało być ulicznie, chciało chodnikowo, a zostało w ramach, ale z przytupem

Dziś moi Mili jest czwartek. Przez te świąteczne fiki – miki z wolnym poniedziałkiem - lanym - wciąż mam niepokojące wrażenie, że jest środa, ale – na szczęście - mylne to wrażenie:). A skoro czwartek to – niestety, niestety - poranek kulturalny i nie ma zmiłuj!
Chciałam, żeby dziś było oryginalnie i z polotem, ostro i z zaskoczenia. Ciekawie i w ogóle obłędnie miało być! Ale nie będzie! Będzie jak zwykle. A dlaczego? Ano dlatego, że szukając pomysłu do dzisiejszej pogawędki, wertowałam dość bezrozumnie internet i nagle niczym feniks z popiołu – to niby adekwatne – z mego mózgu wyskoczyła myśl zaczepna i mile drażniąca – poezja uliczna! I już już miałam Was zaskoczyć! Już byłam w ogródku, już witałam się z gąską, już całe moje rozbuchane pod dęciem genialnego pomysłu ego krzyczało EUREKA, …gdy… ujrzałam pierwsze zdanie, które wpadło mi w oko, po wpisaniu w wyszukiwarkę hasła "poezja uliczna"… Otóż przeczytałam ni mniej ni więcej (wrażliwi zamykają oczy na pół wersu) Poezja uliczna job twoju mać, kolejne były jeszcze barwniejsze. No. I mi opadło. Wszystko. Być może pod tym kontrowersyjnym tytułem kryje się diablo wartościowy w treści artykuł albo zbiór arcydzieł rzeczonego nurtu poezji. Tyle, że mnie odechciało się sprawdzać, bo …jakoś chyba nie jobu.
Ładnie nam te czwartki z kulturą póki co wychodzą…
Tak czy owak wena mi zwiała, ale żeby chociaż troszku było – no ocierało się o temat… to zostawię Was z taką perełka… Perełkę stworzył Julian Tuwim i – nie, nie objawienie czyli Lokomotywa – tylko Kartka z dziejów ludzkości. Poczytajcie, uśmiechnijcie się, a może zapłaczcie… co kto woli...

Spotkali się w święto o piątej przed kinem
Miejscowa idiotka z tutejszym kretynem.

Tutejsza idiotko - rzekł kretyn miejscowy -
Czy pragniesz pójść ze mną na film przebojowy?

Miejscowa kretynka odrzekła: - Z ochotą,
Albowiem cię kocham, tutejszy idioto.

Więc kretyn miejscowy uśmiechnął się słodko
I poszedł do kina z tutejszą idiotką.

Na miłym macaniu spłynęła godzinka
I była szczęśliwa miejscowa kretynka.

Aż wreszcie szepnęła: - Kretynie tutejszy!
Ten film, mam wrażenie, jest coraz nudniejszy.

Więc poszli na sznycel, na melbę, na winko,
Miejscowy idiota z tutejszą kretynką.

Następnie się zwarli w uścisku zmysłowym
Tutejsza idiotka z kretynem miejscowym.

W ten sposób dorobią się córki lub syna:
Idioty, idiotki, kretynki, kretyna,

By znowu się mogli spotykać przed kinem
Tutejsza idiotka z miejscowym kretynem.


Tak moi mili, to Tuwim;). Trochę chyba a propos wstępu…;)

Foto z zombiak.pl