poniedziałek, 7 grudnia 2015

Wyniczki konkursu z kotem w worku

Moje piękne Panie, zgodnie z obietnicą - losowanko.
Malkontenckie czarne serce wprawdzie łka, że taki jakiś ten konkursik nijaki, ale co tam... Wszak wiadomo że trza być ciepłym, miłym, wrażliwym a jednocześnie twardym jak stal i ta właśnie miauczyńksa maksyma sprawia, że Malkontentka zgrywa gieroja i udaje że nic a nic ją to nie ruszyło.
Zamilknij jednak serce czarne, dość dygresji około-zasadniczo-tematowych - jedziemy z losowankiem.
Pan Henio obudzony. 
Cała ekipa wzmocniona szklanicą naparu z rumianku uformowała się w zgrabną Komisję Kontroli Gier i Zakładów. 


Vizer blokuje drzwi - zatem... zaczynamy!

Wszystkie te hendmejdowskie karteczki
o- te!
znajdują się w maszynie losującej,


Brodata sierotka zanurza swą włochatą łapę i...


ta dam
Paczka kota w worku czyli:


trafi do:


Moja droga - raz dwa podsyłaj adresik. Uczyń to, albowiem nie mam więcej rumianku i cierpliwości do pana Henia i powtórka z procedury napawa mnie obsesyjnym lękiem.

To jednak nie koniec nagród... No nie mogłam! Jeszcze dwa drobne wyróżnienia:
Eva Pe
i Karolina Horsi - tej historii nie mogłam się oprzeć!
Wyróżnienia - z przyczyn technicznych - pójdą w świat w przyszłym tygodniu. Adresiki dziewczyny poproszę! I do następnego rozdania!

O złamanym sercu i wyniku konkursu…

Nigdy nie pozwól, by strach przed działaniem wykluczył cię z gry.
Powyższe gra mi nostalgicznie, zwłaszcza w kontekście tego, co tu zaraz nasmaruję…
Kochani moi, jakiś czas temu ogłosiłam konkurs z kotem w worku…
Niestety… wszelkie tego typu działania, podlegają prawom prastarym czyli wszechobecnym kodeksom, instrukcjom, procedurom etc. W naszym przypadku jest to regulamin. I co? Ano pstro. W regulaminie stało, że konkurs będzie ważny, jeżeli zgłosi się do niego co najmniej 70 uczestników… Powiecie - zawyżona cyferka – otóż z sufitu jej nie capnąwszy a z wcześniejszych rozdań – mamy tu zatem pewną naukę – nie ufaj doświadczeniu. Do konkursu nie zgłosiła się wymagana ilość chętnych na naszego kota… znaczy cos jest na rzeczy - chlip.
Ale…
Najpierw przypomnę Wam nagrodę:
Cudów nie ma ale w zestawie kilka drobiazgów się znalazło:
  • kot - wiadomo - baza
  • herbatka w puszce ładnej
  • zaparzacz kwiatkowy
  • Evoluderm (marka francuska, fajna, u nas jakoś nie znana) szampon z masłem karite
  • rzęsy czy też kępki do mocowania sobie na powiece, czy gdzie kto chce
  • klej do uczynienia powyższego
  • Girls Best Friend zestaw pędzli z kosmetyczką - nie znam się, ale na oko są ładne
  • Technic - rozświetlacz w buteleczce
  • Makeup Revoluton szminka kolor bezpieczny czyli nude, panie nude
  • olej kokosowy w mogącym ulec stłuczeniu słoju - napawa mnie obawą
  • Hean - paletka kmuflaży
  • Green Pharmacy - olej łopianowy z papryczką
  • CHI odżywka olejek arganowy
  • zmywacz w gąbce
  • lakier, żeby było co zmywać
  • Pink Paris kosmetyczka i z tej samej marki, jak leci:
  • eyeliner
  • puder
  • róż

Takie tam...

Jednak bez względu na zawirowania i kłody pod nogami, z sympatii i szacunku do kochanych uczestników zabawy, nie mogę ot tak zapomnieć, konkursu zamieść pod dywan i nie docenić cudnej twórczości – pomimo że - nie będę tego urywać, ani cierpieć w milczeniu - brak entuzjazmu złamał mi serducho. Chlip... (Tu Malkontentka szlocha donośnie)
Gdyby nie wyjątki, zasady byłyby nie do zniesienia.

Postanowiłam zatem wyjątek uczynić, złamać zasady, podrzeć regulamin, podpalić biustonosz i obudzić pana Heńka. Komisja Kontroli Gier i Zakładów zostanie osadzona na krzesełkach i pobudzona filiżanką naparu z rumianku. Vizer zaciągniemy pod drzwi – co by wrót bronić - i wieczorkiem moi mili wylosuje szczęśliwego zwycięzcę. Zdecyduje ślepy los – bo skoro i tak złamaliśmy zasady, to idziemy po bandzie a ja nie byłabym w stanie wybrać...



piątek, 4 grudnia 2015

Wyciągamy kota z worka czyli odsłona nagrody.

Alicja chciała mieć płomienie co noc.
A Malkontentka płomieni nie rozdaje, zatem sprawa jasna – Alicja do konkursu nie przystąpi… Płomienie zresztą odpadają, bo z przesyłką byłby kłopot, a wiecie przecież, że na Malkontentce ciąży klątwa pocztowa... Jednakże malkontencki kot nie jest najpotworniejszy z potwornych. A Wy moi cudni jakoś go nie chcecie….
Wyciągam przeto część naszego kota z worka. Oto jego łeb i znaczna część tułowia w pełnej krasie…


Konkurs trwa do niedzieli…

Mikołajki blogowe czyli piękny podarek od Kingi

Jestem przeciwna utwierdzaniu ludzi w przekonaniu, że ślepy los rządzi ich losem...
...ja w sumie też, zwłaszcza że tym razem sprawy w swoje rączki wzięła Pat. Gem, set, mecz. Pomysł, losowanie, realizacja. Mikołajki 2015 to akcja tak rozkoszna, że aż rozpustą trąci. Ot takie małe rasputinki dla niegrzecznych dziewczynek. Przyjemnością i zaszczytem ogromnym był już sam fakt, że i mnie Pat zaprosiła do zabawy, a kolejne przyjemności miały dopiero nadejść. Moja mikołajkowa para to Kinga - piękna dziewczyna, właścicielka lwiej grzywy i znakomitego pióra. Przemiło mi się przytrafiło....
Mikołajkowy box od Kingi przybył wczoraj - dostarczył go wprawdzie nie czarodziejski posłaniec a naburmuszony listonosz, który po wdrapaniu się po schodach stromych niczym Matternhorn, rzucił we mnie bezcenną paczką, z sykiem sugerując zmianę lokalu na nieco niżej położony... Box złapałam wykazując się refleksem godnym Józefa Młynarczyka z najpiękniejszych lat polskiej piłki nożnej i pogalopowałam po nożyce, sekatory i topory, aby dorwać się do wnętrzności prezentu... Po rozszarpaniu opakowania, moim zachwyconym oczętom ukazało się TO!

Widziałyście kiedykoliek tak pięknie ustrojone pudełko? Ja, która swojego boxa do Kingi wysłałam omotanego z finezją gazetami płonę tu sobie ze wstydu...
A w środku...
mikołajowe skarpetuchy - bajeczka! Skąd Kingo ze złocistą grzywą wiedziałaś, że ja w takich chadzam!?
skin79 - Azja moja Azja...
cuduś z ukochanym alosem
koreański ślimak pręży się dumnie
Balea! Ale radość - to mój ...pierwszy raz:)
I znów Balea i rozświetlacz i mydełko urokliwe
Świeczuchna!
Hiciorek czyli kremik, który już mnie kupił!
I jeszcze fotka rodzinna!
Kinga - to piękny prezent, jestem absolutnie zachwycona i szczęśliwa! Dziękuję Ci z całego serducha!

czwartek, 3 grudnia 2015

Nic

Świat jest pełen ludzi, którzy zawsze mają rację i dlatego jest wstrętny.

Oglądałam wczorajszą hucpę sejmową.
Chyba nie mam dziś nic do powiedzenia.

środa, 2 grudnia 2015

Puk, puk, puk…. Mikołaj czyli interendo z worem prezentów!

Sid: Dobrze ci idzie! Paczka zębów i pazurów, paczka wilków, paczka…
Maniek: Niedźwiedzi!
Sid: Paczka z kłami i paczka z wąsami…
Maniek: Duża paczka!
Sid: Duża paczka, prosto z paczki, wysłać paczkę. Duża paczka ptaków, latających tygrys…

Duża paczka, wysłać paczkę, dostać paczkę, pełną…ha! Tak kochani – Malkontentka oszalała i bredzi. Oszalała ze szczęśliwości, bo ostatnimi czasy, życie miast uprawiać ograną do rzygu ciuciubabkę obsypuje ją dobrami i fantami cudownymi. Pat – Pat interendo - nasz internetowy chochlik-uśmieszek, zapoczątkowała gwałtowną akcję uradośniania różnych smutnych ludków. Wczoraj internendowy Mikołaj zawitał i do mnie….
Paczka odebrana. Paczka duża. Paczka pełna. I jak to u Pat – cudnie ustrojona:

Fajna, co!
A w środku…. Nie, nie – ani zębów, ani pazurów, ani wąsów – ba nawet wilków nie było … za to pyszniły się takie….
Jest i książka na zimowe wieczory i Norel - tonik, i maseczka skin97 i travel set prosto z Japonii i azjatycki BB - i moje ukochane sękacze i te cuda słodkie... i Wojtki też były, ale Wojtek zeżarł... ech... Dziękuję serdecznie!!!!! Miodem me serce oblałaś.
Pat, mój Mikołaj starszy to i wolniej chyba łazi, ale jest w drodze.
PS. Orzechy wciągnęłam przy pierwszym podejściu więc na focie nie występują...

wtorek, 1 grudnia 2015

O grzecznej Malkontentce, która KA-HĘ dostała w podarku od Mikołaja.

Nie opłaca się być grzecznym, bo takich nikt nie docenia.
A figa! Opłaca się. Malkontentka była grzeczna przez cały rok. Bardzo grzeczna. Wybitnie grzeczna. Ba – gdyby nie nadmierna ruchomość można by ją w Sevres pokazywać, jako wzór grzeczności, obok kogoś, kto mógłby na przykład robić za wzorzec metra, albo nawet półtora… Boszeeee. Co to mnie tak zarzuca na bocznicę…. Tfu… Zamilknij…
Wracając do grzeczności. Kochani. Nasza Malkontentka już wie, że trzeba być miłym, sympatycznym, czyścić paznokcie i myć się, każdego dnia… opłaca się… bo jest nagroda!
Mikołaj szaleje! Dziś w roli ślicznej Mikołajki nasza Kasia Mineralna… nie mogę normalnie… no ta niewiarygodna Kasia takie coś przysłała!
Patrzcie i zazdrośćcie!


Tak tak… pudło autorskie – bajka, co?!
I ta marka! KA- HA!!!!!
Po otwarciu:

I w pełnej krasie:

Jest tu mój ukochany krem do czego chcesz! Przebój absolutny. I mydło w żelu! To moje dobrze znane cymesiki. Ale są też scruby, mydełka, woski..
Sorki, ale Malkontentka nie chce się podzielić. Mówi, że to ona była grzeczna… Ech…