Strony

czwartek, 23 marca 2017

Bardzo krótki post o tym, jak to Malkontentka poddała się zabiegowimedycyny NIEestetycznej

Malkontentce rozum odebrało.
Ech....
Otóż któregoś smętnego poranka Malkontentka spojrzała w lustro i zobaczyła babę! Prawdziwą. Buraczaną... Babę z obwislymi policzkami i skrzywioną miną. Zapłakała gorzko Malkontentka i z właściwą swej osobie brawurą wybrała numer kliniki medycyny estetycznej.
Wiem...
Dziś to już wiem...
Ale tamtego dnia...
Niezwykle nieprzyjemny zabieg wypełniania bruzd nosowo - wargowych nie przyniósł oczekiwanych rezultatów. Bruzda ma się dobrze... nawet jakby zyskała na wyrazistości! Gorzej z lewym policzkiem i okiem. Twarda opuchlizna, która uczyniła się na malkontenckim obliczu boli i szpeci. O tym, że uniemożliwia normalną egzystencję nawet nie wspomnę. 
Malkontentka walczy z jakimś powikłaniem... Do jasnej cholery, kurwusi i mocy piekielnych.
Całą historię poznacie ze szczegółami jutro, o ile oko bardziej nie zapuchnie... 

15 komentarzy:

  1. No żesz.......
    Czyli lepiej było fundusze przepić.

    OdpowiedzUsuń
  2. kurcze... no tam lekarze są.... może skontaktuj się z nimi w tej sprawie i zapytaj czy to normalne...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojojoj Kochana:( Masakra. Myślę, że warto udać się na wizytę kontrolną, może coś zaradzą!

    OdpowiedzUsuń
  4. O kurde :( Czekam na szczegóły, a reklamacja??

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojej nie fajnie, obyś doszła jak najszybciej do siebie :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyczekuję jutra, żeby poczytać więcej. A z Tobą się muszę umówić chyba na jakieś piwko albo wódeczkę i wybić Ci z głowy takie upiększanie. Po co to? Pięknaś!

    OdpowiedzUsuń
  7. ale bym ich wytłukła medycyną naturalną że takie coś odwalili!

    OdpowiedzUsuń
  8. Jezu (który nie istniejesz), Kaśka! Uważaj na siebie i dochodź do siebie szybko! Czekamy na tekst.

    OdpowiedzUsuń
  9. O mamo.... Wspołczuje!! Dobrze , ze ja boje się takich i innych zblabiegów, rozumu mi nie odbierze by sobie cos poprawić- chyba.

    OdpowiedzUsuń
  10. Rozpuści się. Ale przydałby się doustny antybiotyk i jakiś steryd typu Encorton. Pilnie do lekarza, każdy wypisze. Tez to przerabialam :-(

    OdpowiedzUsuń